Artykuły Blog Ciąża i dziecko

Zdrowie kota a dziecko w domu – opowiada Agata Bladowska

Dziecko w kocim domu wciąż niestety budzi kontrowersje. Choć świadomość opiekunów na szczęście wzrasta, to dalej można spotkać zarówno w sieci, jak i „w realu” krzywdzące dla kotów opinie. Dotyczące ich współistnienia z małym człowiekiem, czy szkodliwości takiego działania. Jednak coraz więcej kocich opiekunów świetnie przygotowuje się do roli rodziców… Dbając jednocześnie o potrzeby czworonożnych pupili. Chcąc Wam to ułatwić, zaprosiłam do rozmowy kocią behawiorystkę – Agatę Bladowską. Agatę możecie kojarzyć z bloga Kot Warszawski, którego to serdecznie Wam polecam! Tematem naszej rozmowy jest zdrowie kota a dziecko w domu. Rozmawiamy o ogólnym stanie zdrowia kota, jak i o kocim behawiorze. Myślę, że sporo z tej rozmowy dla siebie wyniesiecie. To co? Lecimy!

Zdrowie kota a dziecko w domu

Zdrowie kota a dziecko w domu – czy jest się czego bać?

Planując powiększenie rodziny zazwyczaj skupiamy się na przygotowaniu rzeczy dla maluszka. Sami też przez 9 miesięcy oswajamy się z myślą, że niedługo będzie nas więcej. Kot na pewno mniej lub bardziej wyczuwa sytuację. W jego życiu to też będzie rewolucja. Jak możemy przygotować naszego mruczka na zmiany, żeby nie wpłynęło to negatywnie na jego zdrowie?

Pojawienie się w domu nowego członka rodziny to ogromna zmiana, na którą każde zwierzę zareaguje inaczej. Są jednak ogólne zasady przygotowań na przyjazd nowo narodzonego dziecka ze szpitala. Ważnym jest bowiem, by proces zapoznawania kota z nową sytuacją zacząć w tym przypadku jeszcze przed pojawieniem się dziecka.


Pokój dziecka należy zagospodarować jeszcze przed narodzinami i warto pozwolić kotu go zwiedzić. Zamykanie przed nim drzwi jedynie wzmocni ciekawość, przez co kot może próbować wemknąć się do pomieszczenia przy każdej nadarzającej się okazji. Chciałabym tutaj też zaznaczyć, że jeśli regularnie szczepimy swojego kota i zadbaliśmy o prewencyjne odrobaczenie (wskazane w tej sytuacji), nie ma powodu do obaw o to, że pobyt kota w pokoju przyszłego dziecka stworzy jakiekolwiek zagrożenie chorobowe.

Oprócz stopniowego przyzwyczajania kota do pokoju dziecka i wszelkich nowych mebli czy urządzeń, trzeba zaznajomić go również z różnymi dźwiękami wydawanymi przez noworodki. Na co dzień kot nie zna odgłosów gaworzenia, płaczu czy nagłego pisku. Dlatego zalecam odtwarzanie ich z telefonu czy komputera bardzo powoli, zaczynając od krótkich, cichych sesji. Po kilkunastu dniach można zwiększyć głośność i uważnie obserwować kota. Intensywność sesji powinna być dostosowana do jego reakcji.

Gdy nowy członek rodziny już się urodzi i będzie przebywał w szpitalu, warto już pierwszego dnia przywieźć do domu ubranka, które przeszły zapachem noworodka. Kot powinien mieć możliwość swobodnego podejścia do nich i obwąchania.

A jeśli chodzi o przyjazd noworodka do domu i zaznajomienie go z kotem, jest to złożony proces, który nie sposób omówić w jednym wywiadzie :). Przypomina on socjalizację z izolacją dwóch obcych sobie kotów i w zasadzie stanowi on połączenie socjalizacji z izolacją, więc nazewnictwo jak najbardziej pasuje.

Suplementacja i badania

Czy są jakieś suplementy, które powinniśmy podawać kotu i jakie ewentualnie badania wykonać przed pojawieniem się na świecie dziecka?

Każde użycie suplementu powinno się najpierw omówić z lekarzem weterynarii (a także z behawiorystą, jeśli jesteśmy z nim w kontakcie). Można rozważyć coś na uspokojenie, ale tego typu preparaty należy dostosować do indywidualnego pacjenta i jego sytuacji. Za to na pewno nie zaszkodzi wypróbowanie feromonów w dyfuzorze wkładanym do kontaktu, czy takich w spray’u (np. Feliway Classic), które można delikatnie rozpylić na nowe, dziecięce meble. Odnośnie badań – jak już mówiłam, kot powinien być regularnie szczepiony. Warto podać mu też specjalną tabletkę odrobaczającą przed przybyciem noworodka. Oprócz tego, stosujemy się do standardowych zaleceń lekarzy weterynarii – pilnujemy regularności badania krwi, kału i moczu.

Jak pojawienie się dziecka w – dotychczas – tylko kocim domu może wpłynąć na zdrowie kota?

Przeróżnie :). Każde zwierzę reaguje inaczej, ale na pewno pojawi się choć odrobina stresu, a na stres trzeba uważać – jeśli będzie on chroniczny, może doprowadzić do chorób, a także zmian w zachowaniu i problemów behawioralnych.

Niepokojące sygnały

Koty świetnie ukrywają ból i choroby. Czy jest coś na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę w zachowaniu kota, po pojawieniu się dziecka w domu?

Zaalarmować powinna nas każda zmiana w zachowaniu kota. Np. unikanie kontaktu z człowiekiem, ukrywanie się, zaniedbanie pielęgnacji futra. Również nagła zmiana temperamentu powinna zaniepokoić opiekuna. Czyli w przypadku, gdy kot zazwyczaj spokojny zaczyna być nadmiernie aktywny lub więcej wokalizuje, gdy zwykle łagodny przejawia niespodziewaną agresję itp.

Czy jeśli kot zachowuje się normalnie, jest zainteresowany dzieckiem, to nie mamy się czym martwić? Czy to oznacza, że nasz kot zaakceptował sytuację i z jego zdrowiem wszystko jest okej?

Relację kota i małego dziecka należy zawsze uważnie obserwować. To nie tak, że po prawidłowym zapoznaniu ich ze sobą można spokojnie położyć się na kanapie i oglądać Netflix’a. Zawsze coś może się wydarzyć – kot ma prawo pokazać, że nie życzy sobie dotyku w jakimś miejscu, że ma czegoś dość, że chce chwili spokoju. Należy o tym pamiętać i zadbać o koci komfort.

Tak samo ze zdrowiem – kot może gorzej się poczuć lub zachorować w każdej chwili, niezależnie od tego, czy w domu pojawiło się dziecko, czy nie :). Wszyscy chorują, niestety zwierzęta również.

Zdrowie kota a dziecko w domu

Z behawioralnego punktu widzenia…

Zdrowie kota, to nie tylko sprawnie działające nerki, czy silne serce. Zdrowie psychiczne jest równie ważne. A często kiedy niedomaga jedno, to cierpi na tym drugie. Kiedy więc warto skorzystać z porady behawiorysty? Czy można to zrobić online? A może Ty udzielasz takich porad?

Uważam, że warto skontaktować się z behawiorystą zawsze, gdy ma się jakiekolwiek wątpliwości. Nie mówię od razu o konsultacji, ponieważ nie wszystkie sytuacje jej wymagają, ale warto porozmawiać i upewnić się, czy właśnie nie jest potrzebna pomoc specjalisty. Namawiam tu kocich opiekunów, by słuchali swojej intuicji :).

Sam proces zapoznania dziecka z kotem nie jest łatwy. Doświadczony behawiorysta w takiej sytuacji pomoże, poprowadzi opiekunów „za rękę”. Dzięki przeprowadzeniu wywiadu dowie się, co jeszcze można poprawić, a także o co zadbać, by kot nadal był szczęśliwy.

Konsultacja behawioralna jak najbardziej może odbyć się online, szczególnie w obecnych czasach pandemii. Co ciekawe, za granicą ta forma jest bardzo dobrze znana i lubiana. Czy na żywo czy online, behawiorysta i tak przeprowadza ten sam wywiad. To, czy zobaczy się w cztery oczy z danym kotem, czy nie, nie ma w zasadzie znaczenia – najważniejsze są informacje udzielone przez opiekuna. Ponadto, jest bardzo mała szansa na to, że przy obcej osobie (tu: behawioryście) kot wykaże zachowanie problematyczne, czy nawet w ogóle zachowa się w sposób taki, jak na co dzień. Przy obcych osobach zwierzęta reagują inaczej. Tak w skrócie – serdecznie zapraszam do siebie na konsultację online w razie potrzeby ;).

Skoro już jesteśmy przy kocim behawiorze, to zadam pytanie, które zadają setki przyszłych rodziców. Czy kot może „z zazdrości” lub z nieuwagi/niezdarności poddusić nasze dziecko jak śpi? W sieci krążą już legendy na ten temat…

Kot niczego nie robi złośliwie. Nie jest zdolny do mściwości i tworzenia zawiłych planów z powodu niezadowolenia. Jednak zawsze należy wziąć pod uwagę ciężar naszego kota i wyobrazić sobie, co może się stać, gdy po prostu położy się na czyjejś klatce piersiowej czy szyi. Nie tylko dziecka – nawet dla dorosłego może to stanowić problem. Dlatego najlepiej jest nigdy nie pozwalać kotu na układanie się w takim miejscu i nie wzmacniać takiego zachowania. Kot nie myśli o tym, że robi komuś krzywdę w takiej sytuacji. Odpoczywa przy danej osobie. Tyle. To kolejny powód, dla którego trzeba nieustannie obserwować dziecko i kota, gdy są blisko siebie.

Relacja kot – dziecko

Z Twojego doświadczenia: czy jest jakaś historia dotycząca relacji dziecko-kot, którą chciałabyś się podzielić?

Może nie historia, ale krótka, dająca do myślenia sytuacja. Trochę ponad trzy lata temu, gdy osobie z dalszej rodziny urodziło się pierwsze dziecko, zasugerowano zamknięcie mojego kota w oddzielnym pokoju, ponieważ, cytuję „a bo może jego flora bakteryjna źle wpłynie na dziecko”. Czy zamknęłam swoją kotkę? Nie. Była zaszczepiona i odrobaczona, młoda i przyjaźnie nastawiona. Poprzez takie działania mogłaby się zniechęcić do dzieci już od małego, a pierwsze skojarzenia są najważniejsze. Czy dziecko na coś zachorowało? Nie, a obecnie bardzo cieszy się na widok kotki i nauczyło się delikatnie ją głaskać, by niechcący nie pociągnąć za futro czy ogon. Rodzice też szybko zmienili nastawienie, co bardzo mnie cieszy.

Chyba wiadomo, do czego zmierzam. Chciałabym, by rodzice obecnych czasów nie reagowali na zwierzęta paniką i nie trzymali swoich dzieci w sterylnych warunkach – to nikomu nie służy. Wiem, że to brzmi jak typowe „kiedyś to było…”, ale naprawdę dostrzegam, że dawniej nie zwracano aż tak mocnej (i nierzadko przesadzonej) uwagi do tego, czy zwierzę przypadkiem nie zarazi czymś dziecka. Pamiętam zresztą małą siebie – biegającą po podwórku z psami, które lizały moją twarz, głaszczącą obce koty z sąsiedztwa czy podnoszącą żaby, ślimaki czy nawet jaszczurki. Całymi dniami jeździło się na rowerze, przewracało, obcierało kolana, zanurzało ręce w czarnej ziemi. Było fantastycznie ;).

Czy rasa kota ma znaczenie?

A co w sytuacji, jeśli dopiero planujemy założenie rodziny i jeszcze nie mamy kota, ale o kocie też marzymy? Czy jest jakaś rasa kota szczególnie przyjazna dzieciom? A może warto adoptować kota z fundacji lub schroniska, jeśli wiemy, że jest to kot pro-ludzki i pro-dziecięcy? Czy wiek ma znaczenie i łatwiej zmianę będzie zaakceptować młodszemu kotu, niż starszemu? Co doradziłabyś przyszłym kocim i ludzkim rodzicom w tej kwestii?
 
Przede wszystkim radziłabym tutaj dopasować kota do swojego charakteru i trybu życia. Jeśli kot będzie podobny do opiekunów, wszystkim będzie się łatwiej żyło. Poważnie. Czy schronisko czy hodowla – bez różnicy, jeśli jest tak jak mówisz, czyli jeśli kot jest dobrze zsocjalizowany, pro- dziecięcy.

Czy dorosły czy młody – przy każdym kocie jest sporo pracy. Biorąc kocię, trzeba być świadomym czasu, jaki należy poświęcić na jego wychowanie. Przy dorosłym trzeba natomiast pogodzić się z faktem, że kot ma już pewne nawyki, które mogą być niemożliwe do zmiany. W przypadku kotów rasowych warto zakupić poradnik ze zbiorem wszystkich ras. Opisy charakteru, które się tam znajdują, stanowią wskazówkę. Nie należy traktować ich zbyt dosłownie, ponieważ każdy kot jest inny, ma inny temperament, ale taki poradnik pomaga opiekunowi choć trochę nakierować się na konkretną rasę. Oprócz tego często uczy też podstaw na temat opieki nad kotem.

Czy jest coś, co chciałabyś na koniec dodać, przekazać naszym odbiorcom?  

Tak! Nie dajcie się przy tym wszystkim zwariować ;). Wdech i wydech. Coś nie działa? Spokojnie, nie Wy pierwsi i nie ostatni macie dylemat pt. „Kot i dziecko”. Nie krępujcie się pytać, jeśli czegoś nie wiecie lub nie jesteście pewni. O wiele lepiej jest przyznać się do niewiedzy, niż improwizować i poprzez kombinacje zaszkodzić i dziecku i kotu. Macie prawo czegoś nie wiedzieć, ale od tego są książki, kursy i zwierzęcy specjaliści, żeby pomóc. Trzymajcie się dzielnie!

Nasza rozmówczyni

Tą wspaniałą dawką wiedzy podzieliła się z Wami…

Agata Bladowska
Behawiorystka spec. koty. Autorka kocich webinarów i artykułów branżowych.

Jestem kocią behawiorystką (PAZiA). Udzielam konsultacji na terenie Warszawy oraz jej okolic, a także online. Ostatnio we współpracy z EduZoo prowadzę również szkolenia o tematyce kociej, a dla magazynu Pupil stale piszę artykuły. Nieustannie dokształcam się na dodatkowych kursach i konferencjach, aktualizuję swoją wiedzę, bo tego wymaga moja praca, a także pasja. Gdy znajdę czas, podróżuję po naszej pięknej Polsce. Często towarzyszy mi wtedy moja kotka Fryzia, która przepada za zwiedzaniem nowych terenów w sposób bezpieczny (na szelkach i smyczy).

Zdrowie kota a dziecko w domu – wnioski

Jedno jest pewne – o zdrowie kota trzeba dbać. Bez względu na to, czy planujemy powiększenie rodziny, czy kociak jest naszym jedynym dzieckiem. Jeśli jednak przeczytaliście ten tekst do końca, to prawdopodobnie coś jest na rzeczy. Nasze doświadczenie w kocio-dzięciecych relacjach wciąż rośnie i dzielimy się nim na blogu. O TUTAJ dokładnie. Dajcie znać, jeśli są jeszcze jakieś kwestie, które powinnam poruszyć.

I bądźcie z nami na bieżąco: INSTAGRAM/FACEBOOK 🙂

Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ola
Ola
1 rok temu

Nasz niestety najprawdopodobniej zachorowal na FIP pod wplywem dlugotrwalego stresu spowodowanym urodzeniem dziecka, mimo, ze zrobilismy wszystko, o czym wiedzielismy, aby ulatwic mu ta sytuacje 🙁 szkoda, ze nikt nie mowi glosno o tym jak bardzo to istotne i co powinien wlasciciel zrobic…

Mania
Mania
10 miesięcy temu

Hej! Planuję dziecko i boję się, że kocięta brytyjskie posiadają sierść, która może zaszkodzić maluszkowi. Mam dwuletniego zdrowego brytyjczyka, do którego jesteśmy z mężem bardzo przywiązani. Co powinniśmy zrobić, aby upewnić się, że maluszek i kotek będą dobrze ze sobą żyły? Dodam, że kotek jest zadbany i pochodzi z hodowli https://marvil.com.pl/

Olka
9 miesięcy temu

My już mamy to za sobą. Od momentu pojawienia się 2 kresek byłam w kontakcie z behawiorystką i wszystko udało się ładnie ogarnąć. Kotki cudownie przyjęły młodą, w ogóle miałam wielkie wsparcie kocie w czasie całej ciąży. Bardzo dobrze wspominam ciążę i początki macierzyństwa pod kątem kotów – ich zachowania i bycia 🙂 Dobre przygotowanie zwierzaka to podstawa 🙂

6
0
Chętnie poznam Twoją opinię na ten tematx